Kołobrzescy architekci

Jesienią tego roku minie 35 lat, kiedy to Uchwałą Rady Ministrów powołano Kołobrzeskie Przedsiębiorstwo Turystyczne „Bałtywia”, a 33 lata minęły od rozpoczęcia jego działalności. Pod sam koniec lat 80-tych sprzedano Hotel „Skanpol” i „skończyła się” ta firma turystyczna w Kołobrzegu. W niedzielne popołudnie, w Kronice Szczecińskiej z materiału archiwalnego z 1974 roku, przemówił wieloletni dyrektor […]

DZICZ

Jest piątek wieczór. Najdogodniejszy czas na „spacer o zachodzie”. Nad głową złocą i czerwienią się kreski nimbostratusów. Nimbostratusy zazwyczaj szare, ciemne, nie przeświecające, cienkie chmury, potrafiące całkowicie zasłonić Słońce, potargał już pierwszy wiosenny wiatr, pociął w ekspresyjne kreski, zawinął w secesyjne łuki a gdzie nie mógł poradzić tam poszarpał, podarł szare namioty deszczowych wojsk i […]

O czym to świadczy?

W ostatnich dniach przed świętami goście z apartamentów, sanatoriów i domów wczasowych opanowali Kołobrzeg. Jeszcze nie tak dawno żyło nam się tu spokojnie. A goście, którzy przyjeżdżali w odwiedziny, zawsze znajdowali upragnioną ciszę. Dzisiaj i miejscowi, co bardziej zaradni, pouciekali do domków w pobliskich wsiach, kilkanaście kilometrów za Kołobrzeg. Samochody z obcą rejestracją blokują ulice […]

Gdzie jest L(w)ewica?

Pozwalam sobie przypomnieć teks, który napisałem we wrześniu 2004 roku w kulisowym cyklu „tajne/poufne”.
Gdzie jest lewica?
Kto widział lewicę? Kto widział miejską lewicę, niech koniecznie powiadomi obojętnie kogo. Każdy, bowiem lewicę miejska chętnie zobaczy, zrobi sobie z nią zdjęcie i wklei do rodzinnego albumu.
- Widzisz synku, tak wyglądali ludzie, którzy chcieli rządzić naszym miastem…
- I co […]

Zawirowania w polityce przed Wielkanocą

Zawirowania w polityce i ich obraz radiowo-telewizyjny prowadzą do tego, że człowiek ma ochotę uciec gdzie pieprz rośnie. I pewnie bym tak zrobił, gdyby mi przybyło w portfelu. Pal licho tych na górze. I tak nie mam najmniejszego wpływu na ich decyzje, a na wojnach, które prowadzą, żerują media. Programów publicystycznych coraz więcej – każdy […]

Milczenie jest marzeniem

No cóż, trzeba to w końcu powiedzieć. Zdecydowałem się na milczenie o Kołobrzegu. Nie jest to żadna emigracja wewnętrzna ani inne takie tam fanaberie. Ja po prostu nie gadam o swoim mieście z prozaicznych przyczyn praktycznych.
Gadanie o Kołobrzegu jest bowiem, po pierwsze strasznie męczące a w drugiej kolejności nie przynosi efektu. Gdybym nagadał się tyle […]