Hitler zwyciężył…

„Witaj Alfa 11. Dziś jest 24 października 2005 roku. Dwieście dziesięć lat temu dokonano trzeciego rozbioru Polski, dając tym samym początek naszemu nowemu wspaniałemu światu”.

Od tych słów, dawno, dawno temu, zaczynał swoją radosną twórczość mój szkolny kolega, chuderlak, o którym mówiono, że ciągle się przewraca, bo zamiast pod nogi, patrzy w przyszłość. Wtedy jego słowa w nikim nie wzbudzały entuzjazmu. Co gorsza, prawdopodobnie nie wzbudzały nawet zrozumienia, w konsekwencji czego chłopak się załamał i zamiast pisarzem, został hydraulikiem z dwójką dzieci i teściową w promocji. Nie byłoby oczywiście w tej historii nic dziwnego, gdyby nie najnowsze poglądy mojej sąsiadki, która po wielu medytacjach w oknie doszła do wniosku, że Hitler zwyciężył.

„Ale wiesz Pan, nie tak zwyczajnie. On był na to za bystry. Wiedział, że musi zdechnąć, dlatego wszystkim nam sprzedał trypra z opóźnionym zapłonem, który teraz zżera nasze wnuki. Taka zemsta zza grobu” – krzyczała za mną z okna, gdy czekałem na poranny autobus. I chociaż bardzo się starałem, to nie mogłem nie przyznać jej racji.„

Jest 23 października 2005 roku, prezydentem Polski został Lech Kaczyński, połowa młodych ludzi deklaruje, że wyjeżdża z tego kraju” – zabrzmiała, tym razem moja, radosna twórczość. I chciałbym wierzyć, że wyjeżdżają przez Kaczyńskiego. I chciałbym wierzyć, że wyjeżdżają przez PiS. I chciałbym wierzyć, że wyjeżdżają, bo są bezkompromisowi w kwestii własnych ideałów. Niestety, prawda rysuje się inaczej. Otóż wyjeżdżają przez owego hitlerowskiego trypra, którego przed laty przewidział mój znajomy, czyli ostateczne ubicie polskości.

Przez wiele pokoleń miłość do kraju i patriotyzm były z jednej strony rzeczą najważniejszą, przekazywaną z ojca na syna. Z drugiej zaś najniebezpieczniejszą, tępioną na wszelkie sposoby. I chociaż ogólnie przyjęte zostało, że wygraliśmy walkę z zaborcami, ja jednak dołączę do wyżej wspomnianego dwuosobowego grona sceptyków. Coraz częściej nachodzą mnie wątpliwości, czy przypadkiem dawno temu ktoś nie wpadł na pomysł z serii: „skoro nie można było zabić w nich polskości tyloma latami terroru, dajmy im wreszcie wolność i poczekajmy, aż ta polskość sama w nich wymrze”. I trzeba przyznać, że byłby to iście szatański plan. Nie tylko prosty, ale i skuteczny. Chociażby dlatego, że w zaledwie piętnaście lat po odzyskaniu wolności spora część młodych Polaków przyznaje, że nic ich w tym kraju nie trzyma, że nic im on nie dał, nikt ich tu nie docenia i oni od niego też niczego nie oczekują. W ogóle nie czują się w żaden sposób związani z tą Polską.

Trochę jakby w ich głowach rodziła się nowa wersja „American Deram” - „European Dream”. I chyba nawet im się nie dziwię. W końcu teoretycznie wielka misja wyzwoleńcza została zakończona. Wszyscy uczą się jawnie, a studiują to już przecież na masową skalę. Zresztą, po tylu latach wybijania z naszych przodków poczucia własnej narodowości, nie ma co się dziwić, że w czasach wolności samo uleciało. Tryper wyżarł wszystkie emocje, jakie budziło wcześniej w człowieku słowo „Polska”, a jedyne co zostawił w spadku po dziadkach, to nieufność w stosunku do władzy. Bo tu nie ważne jest czy Tusk, czy Kaczyński. Ważne, że każda władza jest zła, żadnej się nie uda, a wszystko musi się „spartolić”. „To już jest takie przeklęte miejsce. Wszyscy się tu przewracają” - jak mówili bohaterzy filmu Machulskiego „Pieniądze to nie wszystko”. Widać nie tylko oni tak uważają. Młodzi stawiają krzyżyk na wszystkim co w kraju się zaczyna. I tylko gdzieś tam jest świat, jest życie, jest przyszłość i są pieniądze. Bo życie przelicza się teraz na godziny. Kto więcej zarobi w ciągu jednej, ten urasta to rangi bohatera. Jest argumentem w każdej dyspucie, że raj to nie Tu, ale Tam.

A mi pozostaje już tylko jedno. Pozazdrościć mojej sąsiadce, że w przeciwieństwie do mnie, ma marne szanse na zostanie hydraulikiem.

kom

3 Odpowiedzi do “Hitler zwyciężył…”

  1. Karolla Napisał(a):

    “pierdzielenie kotka za pomoca mlotka” - to ze mlodzi chca wyjechac to wcale nie znaczy, ze chca sie wyrzec swojego kraju.
    Hitler przegral we wszystkich postulatach jakie glosil
    1-Niemcy nie sa czysta rasa i to z jego powodu, bo jako “odkupienie grzechow” nawposzczali sobie arabow itp
    2- Kraj zamiast rozszezyc granice na wschod, stracil wschodnie ziemie.
    3- To nie nimiecki jezyk zala Polske tylko angielski ///ehhh :( ///
    itp itd
    czyli we wszystkim przegral…..
    WYMYSL LEPSZY TYTUL!!!

  2. jp Napisał(a):

    Szkoda że autor nie wziął pod uwagę takiej możliwości, że wyjeżdżają z tego kraju, bo nikt tu nie daje im szansy na godne życie. Nie można dostać pracy za którą płaci się godziwie i terminowo. W wyniku czego nie można się uczyć. Więc szukają alternatywnych rozwiązań, nie popadają w marazm tylko jadą ciężko pracować, żeby zadbać o swoją przyszłość. Czy w tym kraju? Trudno powiedzieć, czy wrócą do kraju, któremu są obojętni obywatele.

  3. TK Napisał(a):

    Autor nie ma nic przeciwko migracji w poszukiwaniu lepszego życia i wziął taką możliwość pod uwagę. Każdy ma prawo mieszkać i pracować w dowolnym miejscu na świecie, jednak nie przyznawanie się do własnej narodowości, czy też coraz częściej obserwowana przeze mnie nienawiść do Polski głoszona przez moich rówieśników, jest już zupełnie inną sprawą. Wszystko można robić w cywilizowany sposób. Zmieniać narodowość także. Mówienie, w języku polskim, że „Polska nie dała mi niczego”, obrzucanie tego kraju przysłowiowym błotem, uważam za objaw niedojrzałości, prostactwa i zacofania. Unia Europejska daje nam możliwości o jakich wcześniej mogliśmy tylko marzyć. Szkoda, że na ich „wykorzystanie” ruszają najczęściej kretyni bez poczucia własnej tożsamości.

Zostaw Odpowiedź

Adres Emial podany w tym formularzu nie będzie publikowany i jest tylko do wiadomości autora strony.