Myśli w Nowy Rok

Powitaniu Nowego Roku towarzyszą życzenia – Wszystkiego Najlepszego. Kryją się w tym i osobiste pragnienia, i te, które poprawią nam życie w małych społecznościach i w kraju.

Wbrew powszechnym narzekaniom zeszłoroczne życzenia w większości się spełniły. Znowu na Skwerze Pionierów spotkałem rozradowanych znajomych, mogłem im złożyć życzenia, obejrzeć fajerwerki i przyjąć życzenia noworoczne władz miasta i powiatu. Choć się to wszystko powtarza od wielu lat, chciałbym Nowy Rok 2011 przywitać podobnie.

Jeszcze przed świętami otrzymałem broszurkę, w której obecne władze miejskie i powiatowe prezentują osiągnięcia swojej kadencji. Logo Platformy Obywatelskiej, bardzo pomysłowe i optymistyczne, sugeruje, że to właśnie zasługa partii, a fotografia nowego wejścia do portu zdaje się zapraszać otwartymi ramionami do gościnnego miasta. Na zdjęciu wszystko jak trzeba: błękitne morze, białe falochrony, czerwone dachy domków wśród zieleni. Kołobrzeg dogonił świat w pięknym fotografowaniu miasta. Na następnych stronach równie piękne obrazki ilustrujące „dokonania ostatnich trzech lat”: gospodarskie zatroskanie nad rusztowaniem – gdzie spocznie kamień węgielny pod stadion, zielona murawa przyszłego stadionu, koliste rozjazdy – ronda, czerwone boiska sportowe, nowoczesny sprzęt medyczny szpitala, katedra w koszulce z rusztowań. I choć to takie oczyszczające, gdy człowiek ponarzeka, przyłapie kogoś na kłamstwie, to zawartą w broszurce informację muszę uznać za prawdziwą. Taka jest rzeczywistość, jeśli się uwzględni, że prawdziwa trawa jest mniej zielona, siatka na katedrze nie tak niebieska. Twarze panów na fotografiach w okienkach też retuszowane. Uśmiechy mówią: patrzcie – co zrobiliśmy, a to jeszcze zrobimy.

I tego ostatniego sobie życzymy w Nowym Roku. Choć wokół słyszę o trudnym budżecie, o niepewnych dotacjach, a nawet niegospodarności. Ile w tym życzliwego zatroskania, a ile złośliwości i zazdrości – nie wiem.

Cztery osoby – prezydent Kołobrzegu, starosta kołobrzeski, wicemarszałek województwa i poseł na sejm – wypowiadają się na temat dokonań i planów na przyszłość. Zbyt częsta ich obecność w mediach prowadzi do opinii, że „znowu oni!”, „tylko oni?”. To prawda, nie tylko oni. Gdyby nie dotacje z Unii, można by było tylko pomarzyć o tym, co dokonano. Urzędnicy nauczyli się pisać projekty, liczyć pieniądze, wiec – nawet narzekając na biurokrację i zbytnie przywiązanie do foteli – trzeba uznać ich kompetencje, bo każda budowa i przebudowa to właściwie już finał, który poprzedzają starania, projektowanie, liczenie i – co tu dużo mówić – ryzykowanie ze świadomością, że może się nie udać. Powoli zaczynamy tu, na dole, uczyć się rządzenia. Nareszcie zrozumiano, że nie wolno doprowadzać do kłótni, gorszącego obrzucania się inwektywami, procesów sądowych. Samorządowcy w tym roku nie podrzucali żeru wszystkim, którzy skandale zamieniają na złote.

Szkoda, że tylko walczyć potrafią ze sobą partie i aby coś sensownego zrobić, trzeba uzyskać wyraźną przewagę jednej. Szkoda. Jeśli miałbym obserwować brutalne ciosy na ringu lokalnej władzy, godzę się na sytuację, dającą większe korzyści. Ranking – owszem, ale wyżej od słupka w gazecie cieszą mnie inwestycje i to, że znajomi w kraju komplementują moje miasto.

P.s. Kiedy usłyszałem, że „rządząca PO” (wypowiedź w Wiadomościach TKK) pozbawiła pracy właściciela budki z lodami – uderzyła mnie postawa dziennikarza, przyjmującego jego punkt widzenia. Mówienie, że zniszczono mu dorobek życia – jest nierzetelne. Nie wiem, czego dorobił się ten pan przez kilkanaście lat handlowania w tym miejscu, ale to chyba nie stara budka jest dorobkiem jego życia. Była nieestetyczna. Boję się tylko, by w jej miejscu nie powstał „szereg pawilonów” i by Skwer Pionierów nie zamienił się w kolejne targowisko. Budek w mieście jest doprawdy za dużo, choć wiem, skąd bierze się zdeterminowana walka o to miejsce. Bardzo dobre miejsce.

kom

Zostaw Odpowiedź

Adres Emial podany w tym formularzu nie będzie publikowany i jest tylko do wiadomości autora strony.