Czas pogodzić zgiełk z ciszą

Gdybym mieszkał w centrum Warszawy, Wrocławia, Krakowa lub w innym dużym mieście, wyjeżdżałbym na wczasy do miejsc spokojnych. Mieszkam w centrum Kołobrzegu, więc przez dwa, trzy miesiące w roku muszę znosić hałas, zgiełk i tolerować na ulicach samochody w korku. Mój samochód stoi w garażu, wyjeżdżam wczesnym rankiem, kiedy wybieram się na letnią wędrówkę. W stolicy kraju i w wielkich stolicach województw zaraz po wojnie budowano główne arterie dwupasmowe w obie strony. W moim mieście domów nikt nie przestawi, aby ustąpić miejsca jezdniom. W sezonie z każdym rokiem korki będą dłuższe i prawie wszędzie, jeżeli nie znajdą się pieniądze na obwodnicę do 11-tki, a na niej szybko nie powstanie droga ekspresowa wielopasmowa. Trzeba też myśleć, o czym już wiele razy pisałem, gdzie turyści przyjeżdżający na wczasy mają postawić samochody, bo przecież nie na ulicach, jak do tej pory. Jak to w mieście wygląda – niedawno pokazywałem w reportażu zdjęciowym w Kulisach Kołobrzeskich. Nie mogą też przyjeżdżający do pracy: sprzedawcy, właściciele firm i instytucji, stawiać swoje samochody na ulicach przy miejscu pracy. Jak to wygląda, wystarczy popatrzeć na Łopuskiego od AK do Rzecznej, na Giełdową, Graniczną, z drugiej strony sklepików owocowo – warzywnych vis a vis Ekonoma i SP 3.

To nie wszystko, co spotyka mnie w sezonie w moim mieście. Jedni chcą się bawić całymi dniami i nocami, drudzy to starsi, rodziny z małymi dziećmi, kuracjusze w sanatoriach –woleliby, aby imprezy organizowane w mieście nie zakłócały im spokoju po 22. Młodzi zaś niewybrednym językiem, często wulgarnym, w internetowych komentarzach w „Informacjach TKK” i w „Wydarzeniach” starszym wymyślają. Wiem, co to są prawa młodych, ale zamieszczane wypowiedzi są dalekie od kultury osobistej i poprawnego odnoszenia się do pokolenia rodziców czy dziadków. Wiele wypowiedzi ma styl języka młodzieżowego, wśród nich są niekulturalne, prostackie. Szczególnie komentatorzy do niewybrednych ataków wybrali sobie gości zagranicznych. Narodowość celowo pisze się z małej litery, często fonetycznie, dorabia się dodatkowe, brzydkie określenia. Bardzo to szkodzi Kołobrzegowi, którego turystyka i sanatoria bazują na gościach zagranicznych. Gdy minie szał młodości, dziś młodzi będą uciekać od gwaru, krzyku i hałasu. Nie sądzę, by kiedyś wstydzili się za swoje zachowania i by je w ogóle pamiętali. Póki co, właściciele blogu powinni zajmować odpowiednie stanowisko, tak jak to czasami czynią internetowe „Informacje TKK”. Nie można dopuścić do zdziczenia wypowiedzi. Mimo że jestem za zasadą „wolność Tomku w swoim domku”, to Tomek nie powinien obrażać i przekraczać przyzwoite normy obyczajowe, bo to też źle świadczy o domu Tomka.

Imprezy dla młodych, a szczególnie Sunrise Festival, Rock nad Bałtykiem, kapele mocnego uderzenia w amfiteatrze, na plaży namioty stacji telewizyjnych i radiowych, namioty piwne (przed tym nieszczęsnym sanatorium „Bałtyk”) – muszą w Kołobrzegu być! Bez młodych miasto będzie zaspane i nudne, a nawet smutne. W swoim czasie kpił sobie z nas Zdzisław Krasiński: „budujcie cmentarze razem z tymi potężnymi apartamentowcami. Ich przyszli mieszkańcy będą przecież tu umierali”. Może to nie najszczęśliwsza myśl pana profesora, ale jest w niej nieco prawdy. Przecież nic prostszego, jak przeniesienie tych namiotów i głośnych imprez muzycznych bardziej na wschód od sanatorium „Bałtyk”. Najlepiej jednak szybko przystąpić do budowy „krainy rozrywki” w zachodniej części Kołobrzegu. Plaża tam piękna, zieleni nie mniej, a infrastruktura korzystniejsza. Czas od słów przejść do czynów. Znajdą się inwestorzy, którzy wybudują taką dzielnicę rozrywki i drugi amfiteatr. Taką dzielnicę, już bez pretensji do starszych, szybko opanują młodzi. Byłoby to miejsce ich zabawy i wczasowego wyżycia. Korzystałaby z tego również kołobrzeska młodzież. Tym młodym jest naprawdę ciasno wśród starszych i tych, którzy przyjeżdżają do Kołobrzegu po ciszę, słońce i plażę. W zachodniej części miasta nie ma sanatoriów, zakładów przyrodoleczniczych, bazy medycyny uzdrowiskowej, nie są ulice tak zastawione samochodami. To może być miejsce na huczne występy kapel muzyki młodzieżowej, na Sunrise Festival, na wesołe miasteczko rozrywki, na namioty stacji telewizyjnych i radiowych, na namioty piwne z głośnymi dyskotekami itp.

Na wschodzie zaś pozostanie piasek dla wszystkich. Restauracje rybne i kawiarnie w pobliżu portu, które zbudowano z myślą o zjedzeniu smacznej rybki, lodów, wypicia napojów owocowych, a nawet jednego piwka, wszystkich pomieszczą. Amfiteatr zostanie na imprezy spokojniejsze, pogodnej muzyki i piosenki, na kabarety (bo młodzi zauważyli, że ich tam nie było), dla Maryli Rodowicz, dla Interfolku. Bo to, co dziś mamy na wschodniej plaży (nazywanej też „centralną”), jest kakofonią i wielkim pomieszaniem – moc przyrządów do zabaw dla dzieci, namiotów piwnych i innych urządzeń, które mają zaspakajać spragnionych wesołej i głośnej zabawy. A oleju do ognia dolały głośne namioty stacji telewizyjnych, których młodzi bronią ze wszystkich sił! Mają swoją rację, przecież gdzieś się bawić trzeba, kiedy wydało się kasę na wczasy w Kołobrzegu. Młodym miłej zabawy. Starszym – spokojnego i oby krótkiego wyczekiwania na Kołobrzeg Zachód.

kom

Jedna Odpowieź do “Czas pogodzić zgiełk z ciszą”

  1. sen Napisał(a):

    Zdecydowanienie zgadzam się z Pańską koncepcją lokalizacji uciech wszelakich w dzielnicy zachodniej. Wyglada na to, że nie zna Pan w ogóle specyfiki tej częsci miasta. To właśnie tam jest oaza spokoju i właśnie tam należy rozijać turystykę zgodnie z genius loci tej okolicy. Pensjonaty, szlaki spacerowe, nowa lokalizacja muzeum (baza MW), tania baza pobytowa.
    Tereny przy porcie i molo są dla Pańskich marzeń stracone. To teren w pełni zainwestowany i raczej “niereformowalny”. Regulacja może przebiegać według scenariusza, który zakłada ukształtowanie się bogatej strefy SPA-Wellness na wschód od amfiteatru, tańszej uzdrowiskowej - od mola do Węgla Brunatnego, a “Bałtyk” i okolice to strefa dla lubiących hałas. Inaczej nie będzie.

Zostaw Odpowiedź

Adres Emial podany w tym formularzu nie będzie publikowany i jest tylko do wiadomości autora strony.